Contact phone number:+48 729 480 146

Contact email:

Social media w marketingu. Jak firmy zarabiają na Facebooku, jak będą zarabiać w przyszłości?

Styczeń 26, 2017
Pytanie, co można zyskać dzięki mediom społecznościowym, jest dziś nie na miejscu. Należy raczej zapytać, ile można stracić, nie korzystając z tych kanałów komunikacji. Odpowiedź brzmi: coraz więcej.

Życie konsumenta toczy się dziś w sieci. Najbardziej aktywni jesteśmy w mediach społecznościowych: na Facebooku, Twitterze, Instagramie. Reklamodawcy wiedzą, że warto to wykorzystać. Według agencji Statista w ostatnich dwóch latach łączne wydatki firm na reklamę w social media niemalże się podwoiły – z 16 mld dol. w roku 2014 do 31 mld dol. w 2016. Prognozuje się dalszy wzrost kwoty w kolejnych latach.

Jednocześnie efektywność działań w serwisach społecznościowych nie jest niczym pewnym. Ubiegłoroczna ankieta The CMO Survey, przeprowadzona wśród niemal 300 dyrektorów marketingu ze Stanów Zjednoczonych, pokazała, że 45 proc. amerykańskich firm nie potrafi wykazać żadnego – pozytywnego czy negatywnego – skutku działań prowadzonych w social media.

Każdemu, ale nie po równo

– W serwisach społecznościowych każdy powinien być, ale nie wszyscy mogą korzystać z nich z tak samo dobrym skutkiem – mówi Piotr Gnyp, dyrektor kreatywny z agencji Whitedot.ooo.

– Wizytówkę w social media warto mieć niezależnie od tego, jaką firmę posiadamy, ale aktywne prowadzenie profilu ma sens tylko wtedy, gdy chcemy budzić emocje u klienta bądź też w jakikolwiek sposób się z nim komunikować – dodaje.

Dziś konsumenci szukają kontaktu z firmami nie poprzez strony internetowe, a właśnie przez social media. Jednocześnie poprzez społeczności mogą poznać oferowane produkty czy usługi. Marketing okazuje się skuteczny dzięki nienachalnej, akceptowanej przez odbiorcę formie. Niektóre firmy, np. z sektora B2B, nie czerpią jednak większych korzyści z angażowania użytkowników Facebooka.

– Firmy niszowe także raczej nie przyciągną do siebie osób korzystających z social media, chyba że mają im do pokazania ciekawe treści – mówi Gnyp. – Kluczowy jest, jak zawsze, pomysł. Przykładowo, producent betonu może publikować poradniki czy ciekawostki dotyczące budowania w formie wideo. Na pewno będzie to miało więcej sensu niż próba budowania społeczności.

Polską niszową firmą, której udało się podbić media społecznościowe, jest Solgaz. Producent ceramicznych płyt gazowych, poruszający się w temacie teoretycznie nieciekawym dla przeciętnego użytkownika, zdobył popularność w serwisie Wykop.pl. Osiągnął to, opowiadając w ciekawy sposób o swoich technologiach.

Sukces wykraczający poza Polskę wypracował serwis Allegro, tworząc cykl filmów krótkometrażowych „Legendy polskie”. Uwspółcześnione opowieści o panu Twardowskim czy Bazyliszku powędrowały za granicę, w dużej mierze właśnie dzięki użytkownikom mediów społecznościowych. Także studio Platige Image, odpowiadające za produkcję, jest marką o międzynarodowym zasięgu, obserwowaną przez użytkowników z całego świata.

Mimo wszystko, sam pomysł na treści, choć jest fundamentem działań, nie wystarczy, by odnieść sukces.

Sukces? Pod pewnymi warunkami

Zdaniem ekspertów sukces w mediach społecznościowych jest uwarunkowany kilkoma czynnikami. Ważne jest, by wiedzieć, co się robi, gdzie się to robi i w jakim celu. Konieczne jest mierzenie skuteczności działań i optymalizowanie ich na bieżąco. Przede wszystkim jednak należy odpowiednio konstruować komunikaty, mając na uwadze dobro użytkownika. Jeżeli nie otrzyma on ciekawych treści, po prostu pójdzie gdzieś indziej.

Niekiedy Facebook nie jest najlepszym możliwym rozwiązaniem. Różne serwisy społecznościowe pozwalają docierać do różnych grup odbiorców i powinny być wykorzystywane w odmiennych celach. Instagram, notujący miesięcznie 500 mln aktywnych użytkowników, to świetne miejsce do prezentacji produktów i pokazywania korporacyjnego życia. To także dobry sposób na docieranie do młodszych odbiorców, jako że 90 proc. użytkowników liczy mniej niż 35 lat.

Twitter z kolei, w którym można publikować informacje o długości do 140 znaków, jest medium do przekazywania ciekawych informacji. Jest jeszcze YouTube, ale to specyficzny kanał komunikacji, wymagający większych nakładów na produkcję treści.

– Widz, aby wejść na YouTube, musi wiedzieć, dlaczego miałby to zrobić – wyjaśnia Piotr Gnyp. – Konieczne jest tworzenie specyficznego rodzaju „wartościowych” treści. Ująłem to w cudzysłów, gdyż każdy użytkownik szuka czegoś innego. Jeden kolekcji śmiesznych wpadek, inny specjalistycznego poradnika.

Niezależnie od wybranego serwisu korzyści przynosi targetowanie treści pod właściwe grupy odbiorców. Pokazywanie reklamy tylko osobom potencjalnie zainteresowanym produktem zwiększa efektywność i zmniejsza koszt kampanii.

Przyszłość trudna dla firm, piękna dla konsumenta

Możliwości targetowania, personalizacji i optymalizacji reklam stają się coraz większe. Sprzyja temu rozwój technologii marketing automation, umożliwiającej gromadzenie danych o użytkownikach i dostosowywanie przekazu do ich preferencji. Jednocześnie obserwujemy jednak zjawisko inflacji treści. W social media publikuje coraz więcej twórców, co sprawia, że trudno przebić się z przekazem i znaleźć własną widownię.

Zdaniem ekspertów w nadchodzących latach zjawisko będzie się pogłębiać – z konsekwencjami dla marketerów. Słowami kluczowymi staną się: innowacja, personalizacja i jakość. Dotarcie do klienta w mediach społecznościowych będzie wymagało tworzenia lepszych materiałów, na które będzie trzeba przeznaczać coraz większe nakłady.

W rezultacie odbiorcy będą otrzymywać treści coraz wyższej jakości. Kreacje słabe, a nawet przeciętne, dziś uznawane za akceptowalne, przestaną być zauważane. To sytuacja niewygodna dla firm, spośród których część może zrezygnować z prób przebicia się w social media ze względu na koszty i ryzyko porażki. Bez wątpienia skorzysta jednak konsument.

Autor: Michał Puczyński

źródło artykułu

0 Comment on this Article

Add a comment

OPINIE