Contact phone number:+48 729 480 146

Contact email:

Przeciwieństwo planu Balcerowicza

Luty 17, 2016

Za siedmioma dolinami, za siedmioma klastrami… — tak jeden z giełdowych analityków śmiał się z programu wicepremiera Morawieckiego, w którym roi się od ośrodków przemysłowo-naukowych nad Wisłą. Ale na poważnie i pod nazwiskiem przedsiębiorcy i eksperci chwalą pomysły byłego szefa BZ WBK.

— Ten plan jest swoistym przeciwieństwem planu Balcerowicza. Plan Balcerowicza doprowadził do upadku setek przedsiębiorstw państwowych, natomiast plan Morawieckiego zmierza do poważnego wzmocnienia polskiego przemysłu w wielu branżach. Oznacza to szanse dla setek firm, które są zdolne do rozwoju technologii i do ekspansji na rynki międzynarodowe — komentuje Krzysztof Domarecki, twórca chemicznej Seleny.

Przemysłowy kręgosłup

Jednym z pięciu filarów programu jest reindustrializacja, której efektem będzie wzrost produkcji przemysłowej. Rząd chce się skoncentrować na krajowych inteligentnych specjalizacjach. Szansę na czołową pozycję na świecie widzi np. w przemyśle lotniczym, zbrojeniowym, części samochodowych, stoczniowym, IT, chemicznym, meblarskim czy przetwórstwa spożywczego. Przemysł mają wesprzeć rządowe programy rozwojowe, np. zaprojektowanie i budowa polskiego drona. „Ważne, by wsparcie państwa było kierowane do właściwych, najbardziej przyszłościowych branż. Niezbędna jest tutaj kooperacja z przedstawicielami organizacji pracodawców oraz samymi przedsiębiorcami— do czego rząd się w planie zobowiązuje” — komentują Pracodawcy RP. Przy ściąganiu zagranicznych inwestycji premiowane ma być tworzenie centrów B+R, wysokopłatne miejsca pracy, zatrudnianie na umowy o pracę, tworzenie lokalnej sieci kooperantów, transfer know-how i lokalizacja w regionach zagrożonych wykluczeniem ekonomicznym. — Wielu inwestorów podświadomie już realizowało część tych punktów: zatrudniało na umowę o pracę, tworzyło powiązania kooperacyjne, płaciło powyżej średniej krajowej. Inwestorzy mówią językiem ekonomicznym i to dla nich będzie sygnał, że rząd wie, czego chce

 

— uważa Paweł Tynel z EY.

Program zakłada też rozwój innowacyjnych firm — do 2020 r. ma powstać 4 tys. dużych i średnich spółek, a wydatki na B+R mają urosnąć z 0,8 proc. PKB do 2 proc. Recepta jest prosta: rząd chce stworzyć polskim przedsiębiorcom warunki, aby małe firmy stawały się średnimi, średnie dużymi, a duże były globalnie konkurencyjne. Współpracę nauki z biznesem ułatwi reforma instytutów naukowo-badawczych, programy strategiczne „pierwszej prędkości” z krótką ścieżką decyzyjną czy nowa ustawa o innowacyjności oraz Start in Poland — ułatwienie komercjalizacji rozwiązań stworzonych przez start-upy.

…do globalnej wioski

Program przewiduje wzrost eksportu i zwiększenie inwestycji polskich firm za granicą o 70 proc. do 2020 r. Polscy przedsiębiorcy dostaną wsparcie z Polskiego Funduszu Rozwoju — instytucji, w której skład wejdą KUKE, BGK, PAIIZ, ARP, PIR i PARP.

— Plan stworzenia agencji handlowej na globalną skalę, która będzie pomagać firmom w wielu sektorach jednocześnie i będzie mogła porównywać się z najlepszymi agencjami handlowymi na świecie, wygląda rozsądnie — twierdzi Patrick Ney, dyrektor Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej.

Ministerstwo chce wspierać przemysł spożywczy, chemiczny i drzewny w ekspansji do Azji, przemysł maszynowy i spółki surowcowe w Afryce, a przemysł ciężki i meblarski — w Ameryce Północnej. Przewiduje uruchomienie nowych placówek dyplomacji ekonomicznej (łącznie 19), m.in. w Kenii i Nigerii. Wartość importu do krajów, w których powstaną, wzrosła w latach 2008-14 o 209 proc.

— Pozytywnie oceniam koncentrację strategii wspierania ekspansji zagranicznej na kluczowych branżach i kierunkach. Cieszy informacja o planowanym otwarciu placówek dyplomacji ekonomicznej — mówi Michał H. Mrożek, prezes HSBC Bank Polska.

 

 

Rola dla banku

Eksperci wskazują jednak, że plan to na razie bardziej koncert życzeń bez szczegółowych rozwiązań.

— Te pozytywne hasła trzeba wdrożyć bardzo precyzyjnie, określając szczegóły, np. system motywacyjny dla pracowników zagranicznych placówek, którzy mają wspierać polskie firmy — zaznacza Paweł Tynel.

„Plan wicepremiera Mateusza Morawieckiego będzie można w pełni ocenić, gdy poznamy więcej szczegółów dotyczących jego realizacji. Poprzednie plany rozwoju, także nazywane od nazwisk ich twórców, poległy właśnie na szczegółach” — brzmi komunikat Pracodawców RP.

— Ważnym czynnikiem wzrostu eksportu będą konkretne rozwiązania zapewniające realizację jego elementów. Jednym z takich instrumentów wsparcia ekspansji zagranicznej polskich firm jest obecna strategia banku  PKO BP. Zakłada ona rozwijanie placówek w krajach, w których są obecne polskie firmy. Dokładnie tak działają banki niemieckie i francuskie, korzystając ze wsparcia tamtejszych rządów. Taka strategia idealnie wpisuje się jako instrument wsparcia planu Morawieckiego — dodaje Krzysztof Domarecki. © Ⓟ

 

0 Comment on this Article

Add a comment

OPINIE