Contact phone number:+48 729 480 146

Contact email:

Frankowicze dostaną niewiele? Szaleństwo na giełdzie, kursy banków mocno w górę

Sierpień 2, 2016

Frankowicze dostaną niewiele? Szaleństwo na giełdzie, kursy banków mocno w górę

Pogłoski o prezydenckiej ustawie wywołały entuzjazm na warszawskiej giełdzie. Akcje banków najbardziej związanych kredytami walutowymi szybują w górę. W przypadku Getin Noble Bank trzeba było nawet przerwać notowania, tyle było chętnych do kupowania. Według nieoficjalnych doniesień banki mają zwrócić klientom tylko same spready. Z 44 mld zł, które miała kosztować pierwotna wersja ustawy zostanie niewiele.

O 11.00 rozpoczęła się konferencja prasowa prezentująca ostateczną wersję projektu prezydenckiego w hipotecznych kredytów frankowych. Według informacji “Rzeczpospolitej” z poprzednich ustaleń już niewiele zostało, prezydencki projekt nie jest już tak agresywny jak pierwotna wersja, nie zakłada przewalutowania i banki mają zwracać tylko różnice w wymianie kursów walut, czyli tzw. spready.

To wywołało szał zakupowy na warszawskiej giełdzie. Ponad 6-procentowy wzrost kursu PKO BP, 5-procentowy mBanku i prawie 3-procentowy BZ WBK po pierwszej godzinie sesji giełdowej.

Dla najbardziej zaangażowanych we frankowe kredyty banków, w tym PKO BP, który ma 30 proc. portfela kredytów mieszkaniowych w walutach (31 mld zł na koniec pierwszego kwartału), BZ WBKgdzie jest ich 46 proc. (16 mld zł), mBanku z 75-procentowym ich udziałem (26 mld zł), czy Banku Millennium (38 proc., 10 mld zł) i Getin Noble Banku to rewelacyjne wiadomości. Kursy były skorygowane mocno w dół właśnie o ryzyko wprowadzenia ustawy frankowej, a ta może okazać się nie być tak uciążliwa jak prognozowano.

Dwa ostatnie banki zyskują na początku wtorkowej sesji ponad 15 proc., a Getin Noble Bank wszedł nawet na widełki wzrostów i transakcje były zatrzymane, żeby ustaliła się cena docelowa.

Wszyscy oprócz Pekao

Najsłabiej w tym gronie wypada Pekao (+0,3 proc.). Po pierwsze nie angażował się we “frankowe” kredyty. Po drugie nad bankiem wisi miecz Damoklesa w postaci potencjalnej wyprzedaży przez Unicredit.

Rezultaty stres-testów podane w piątek wskazują, że Unicredit będzie potrzebował około 9 mld euro na podwyższenie kapitału. Kurs akcji drugiego największego banku Włoch spadł w tym roku już o 61 proc.

Sprzedaż 40 proc. akcji Pekao, które włoski bank nadal ma w portfelu robi się więc coraz bardziej oczywista. Głównie z tego powodu – czyli z obawy o dużą podaż ze strony największego akcjonariusza – akcje drugiego banku w Polsce traciły cztery miesiące z rzędu z czego aż 10 proc. w lipcu. We wtorek mimo entuzjazmu bankowego rozpoczęły notowania nieznacznym tylko wzrostem.

źródło artykułu

0 Comment on this Article

Add a comment

OPINIE